Dział (Uncategorized) autor admin | June-23-2008

W Hiszpanii każdego tygodnia wydaje się 12€ na wirtualny hazard.

Jest to trzydniowa wartość wpływów z totalizotora sportowego. Baccarat, Black Jack i Ruletka to gry które biją na głowę tradycyjny hazard. Zyski z tych gier idą do firm które nie mają działalnośćci w kraju. Dlatego organizacje rządowe starają się ograniczyć tego typu procedery. Jak na razie porozumienie między dwoma regionami Hiszpanii spowodowało iż działalność w tym sektorze nie jest już takie łatwe.



Dział (Uncategorized) autor admin | February-11-2008

Czeskie firmy bukmacherskie wysłały do ministerstwa finansów projekt, jak według nich powinny wyglądać zakłady przez Internet.

W Czechach mogłyby je prowadzić tylko licencjonowane firmy, a gracze musieli by się najpierw rejestrować w fizycznych oddziałach tych firm.

 

“To prawda, że firmy bukmacherskie zainicjowały rozmowy. Będzie zależało od pomysłów, które przedstawią, o czym będziemy rozmawiać i co uzgodnimy” powiedział Lidovkom szef Komisji ds. Loterii w Ministerstwie Finansów Petr Vrzáň. W rozmowie potwierdził, że Ministerstwo dopuszcza myśl o zakładach bukmacherskich on-line w przypadku zarejestrowanych graczy. A z drugiej strony potwierdził, że niedopuszczalne na pewno będą gry on-line typu kasynowego, czyli np. internetowa ruletka.

 

Czeskie firmy bukmacherskie nie oczekują, że w przypadku zezwolenia przez MF gier on-line ich dochody gwałtownie wzrosną, ale szczególnie im zależy na nich. “Fortuna jest przygotowana na zakłady on-line od ponad roku” mówi dyrektor firmy Martin Todt. “Obecna sytuacja jest dla nas bardzo niesprawiedliwa. Zagraniczne firmy bukmacherskie, które organizują w Czechach zakłady on-line, nie musiały nigdy się zmierzyć ze ściganiem lub szykanami ze strony czeskich instytucji czy organów” dodaje.

 

Nowe prawo o loteriach i grach hazardowych wciąż jest w przygotowaniu, przypuszcza się, że parlament je uchwali najwcześniej za dwa lata. Ministerstwo parę razy próbowało ograniczyć dostęp firm zagranicznych do oferowania e-hazardu w Czechach. Nigdy się to jednak nie powiodło.

 

Unia Europejska jest przeciwna zakazom e-hazardu, które uważa za ograniczenie wolnego handlu między krajami zrzeszonymi. “Jeżeli zakażemy zakładów on-line Komisja Europejska podejmie wobec nas kroki jakie podjęła wobec krajów, które również tego zabroniły i pozwie nas do sądu. Sąd Europejski może nas ukarać znaczną grzywną i zmusić do zmiany prawa” powiedział rzecznik bwin-u Ondřej Schmidt.

Zakłady on-line zanotowały ostatnio kolejne zwycięstwo. Komisja Europejska wszczęła postępowanie wobec zakazu e-hazardu w Niemczech. W Szwecji z kolei Sąd Najwyższy uznał, że internetowe firmy bukmacherskie mogą się reklamować w mediach.



Dział (Uncategorized) autor admin | January-23-2008

Na kilka dni przed londyńskimi targami ICE, portal Soloazar.com przeprowadził wywiad z Roberto Perea – dyrektorem ds. eksportu w Fournier. Firma produkująca najbardziej prestiżowe karty na świecie przygotowuje się do obchodów rocznicowych, a na ICE zaprezentuje swoje nowości.

Jakie są plany Fournier na 2008 r.?

 

Ten rok jest dla nas wyjątkowy ponieważ będziemy obchodzili 140. rocznicę powstania firmy. Jesteśmy bardzo dumni, że 140 lat po tym jak Heraclio Fournier zaczął produkcję kart w małym warsztacie w centrum naszego miasta (Vitoria) kontynuujemy jego drogę, starając się udoskonalać każdego dnia. W związku z tym, w tym roku planujemy wprowadzić kilka nowości, które z pewnością zostaną docenione przez kasyna i które umocnią jeszcze bardziej naszą pozycję producenta kart o najwyższej jakości i bezpieczeństwie na rynku.

 

Jakie są Wasze oczekiwania w związku  ICE 2008?

 

ICE 2008 to jedne z najważniejszych targów dla Fournier. Tam właśnie spotkamy wielu znanych operatorów jak i tych dopiero startujących. Jedną z różnic między ICE i innymi targami jest to, że poza umacnianiem relacji z operatorami, na ICE finalizuje się wiele transakcji. To z pewnością trzy szalone dni, po których jesteśmy wyczerpani, ale właśnie to jest powodem do zadowolenia.

 

Jakie produkty wystawicie? Będą jakieś nowości?

 

Na targach zaprezentujemy naszą gamę kart wykonanych w 100% z plastiku i z cienkiego kartonu pokrytego plastikiem, przeznaczonych do pokera, który jest grą wymagającą.

 

Jak porównałby Pan rynek hazardowy Ameryki Łacińskiej, Ameryki Północnej i Europy? Jest więcej cech wspólnych czy różnic?

 

Z pewnością są to różniące się rynki. W Ameryce Północnej, a także w Ameryce Łacińskiej, ze względu na sąsiedztwo, hazard ma konotacje towarzyskie i społeczne. Piątkowe i sobotnie wyjścia ze znajomymi przewidują wizytę w kasynie. A w Europie kasyno jest bardziej oddalone od sceny społecznej. Kasyna rządzą się wieloma zasadami i przesądami. Niektóre przepisy ograniczają wstęp do lokalu, a niektóre zakazują reklamy kasyn w mediach. Wszystko to znacząco wpływa na atmosferę w sektorze. Na szczęście takie wydarzenia jak turnieje Texas Hold’em czy, chociaż w mniejszym stopniu, telewizyjny black jack, ściągają nowych graczy do kasyn.

 

Czy jest jakaś określona tendencja, w stronę której podąża sektor hazardowy?

W odwiecznej debacie między grą elektroniczną i grą na żywo, myślę, że obie formy mają i będą miały swoje miejsce w kasynie. Jednak gra na żywo niesie ze sobą unikalną atmosferę kasyna. Ruletka, gry karciane, kości… mają swój specjalny smak.



Dział (Uncategorized) autor admin | November-18-2007

Warszawski Club 777 chce otworzyć w mieście kolejne ośrodki gier na automatach. Na czwartkowej sesji Rady Miejskiej wnioski inwestora o lokalizację zostaną zaopiniowane. - To świetny biznes, ale bardzo ciężko go w Polsce prowadzić - mówią właściciele domów gry

 

Salony gier mogą powstać przy ul. Bogusławskiego, Małachowskiego i przy Obornickiej. W nowych salonach będą się znajdować najnowocześniejsze automaty do gier, w tym m. in. automaty o wysokich wygranych i automatyczna ruletka.

Negatywna opinia Rady Miejskiej nie przekreśla szans na koncesję, ale ma znaczenie, gdy o koncesję stara się kilka firm. - Zgodnie z ustawą o grach i zakładach wzajemnych na każde 100 tysięcy mieszkańców w każdej lokalizacji może działać jeden salon. We Wrocławiu będą wolne dwie lokalizacje. Występujemy o trzy opinie dotyczące lokalizacji salonów gier, aby wybrać dwa adresy najlepsze z naszego punktu widzenia - wyjaśnia Jacek Gasik, dyrektor generalny Clubu 777. - Wśród naszych lokalizacji jest jedna, która może być prestiżowa, jedna, która jest adresowana do dużej liczby gości, i jedna, która uzupełnia obecną ofertę rozrywkową swojego rejonu.

Chociaż Club 777 działa od 2005 roku, nie prowadzi obecnie żadnego salonu. - Aby wypełnić wszystkie procedury opisane w ustawie, potrzebna jest duża dokładność i cierpliwość - mówi Jacek Gasik. - Działamy jednak już ponad dwa lata w całej Polsce. Obecnie czekamy na kilkanaście koncesji, ponieważ całą niezbędną dokumentację wraz z opiniami Rad Miasta złożyliśmy już w Ministerstwie Finansów.

Na Dolnym Śląsku salonów Clubu 777 może powstać kilkanaście.

We Wrocławiu można już grać na kilkudziesięciu automatach. Są one ustawione głównie w pubach i w salonach na terenie Dworca Głównego. Można też na nich grać w dużych kasynach, np. w dwóch kasynach Polonii czy we wrocławskiej filii Casinos Poland przy ul. Drobnera. Poza automatami można tam także zagrać w ruletkę, pokera czy w Black Jacka.

- Wokół kasyn narosło wiele mitów. Jednym z nich jest przeświadczenie, że grają tylko najbogatsi - mówi Witold Płóciniczak dyrektor Casinos Poland we Wrocławiu. - Tymczasem przychodzą do nas absolutnie wszyscy. Od bogaczy przez studentów po emerytów. Zgodnie z ustawą wszystkich musimy zarejestrować w odpowiednim programie w momencie wejścia do kasyna.

Dyrektor Płóciniczak przyznaje, że przepisy są dla domów gry wyjątkowo niełaskawe. - W kasynie stale rezyduje urzędnik celny sprawdzający poprawność przeprowadzanych operacji. Płacimy też ogromne podatki. Od wygranej kasyna państwo uzyskuje 45 procent. Z tego, co zostaje, musimy się utrzymać i zapłacić pozostałe daniny, w tym podatek dochodowy.

Z automatu można wygrać nawet do 60 tysięcy złotych. Najniższa stawka to dwa grosze.
Patryk W. Młynek

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław